Czy wojna walutowa staje się faktem?

Ostatnie dni to kolejne próby wywierania nacisku przez Stany Zjednoczone na Chiny, które mają na celu uwolnienie waluty Państwa Środka i tym samym podwyższenie kursu juana. Szczególnie mocno zaangażował się Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który podkreśla, że sztucznie niski kurs waluty Chińskiej pogłębia deficyt handlowy USA, przyczynia się do likwidacji kolejnych miejsc pracy w Stanach i utrudnia gospodarce amerykańskiej wyjście z kryzysu.




Pod koniec września również Izba Reprezentantów Kongresu USA dała zielone światło administracji na obłożenie dodatkowym cłem chińskich towarów wjeżdżających do USA. Ustawa, aby weszła w życie, potrzebuje jeszcze akceptacji senatu i podpisu prezydenta Barack’a Obamy.

Polityka kursowa chińczyków zaczyna martwić również innych. Istnieje obawa, że za przykładem Chin pójdą inne kraje i w celu zwiększenia eksportu i ożywienia swojej gospodarki, będą obniżać kursy swoich walut co tym samym doprowadzi do prawdziwej wojny walutowej. Tą drogą idzie już być może Japonia, która pierwszy raz od szczęściu lat interweniowała na rynku w celu osłabienia jena. Dla przykładu również Brazylia obawia się umocnienia własnej waluty czego wyrazem były ostatnie wypowiedzi ministra finansów Guido Mantegi o skupowaniu dolarów amerykańskich przez narodowy fundusz majątkowy. Deprecjacja własnych walut już wkrótce może stać się orężem walki z juanem stosowanym przez wiele krajów.

Trzeba jednak pamiętać, że Pekin obecnie szachuje Amerykę – Chiny są głównym kupcem amerykańskich obligacji rządowych, dzięki którym finansowany jest amerykański dług publiczny. Gdyby Chiny zdecydowały się sprzedać część zadłużenia Amrykańskiego, dolar zanotowałby znaczne spadki. Co ciekawe, mogłoby to się okazać zbawienne dla gospodarki USA – amerykańskie towary byłyby duże tańsze. Z drugiej strony, masowe pozbywanie się dolarów mogłoby doprowadzić do kolejnej, jeszcze potężniejszej fali kryzysu.

Póki co Chiński premier apeluje o nie krytykowanie polityki kursowej Chin, która to jest ich suwerenną decyzją. Chiny podkreślają również, że jakiekolwiek zmiany polityki kursowej będą wynikiem tylko i wyłącznie wewnętrznych wytycznych gospodarczych. Podczas ostatniego premiera Chin w Nowym Jorku, powiedział on, że nie należy się w najbliższym czasie żadnej aprecjacji juana, gdyż nie ma obecnie na to odpowiednich warunków gospodarczych.

Co dalej z dolarem? Czy euro padnie?? Dołącz do naszej listy mailingowej!

Powered by MailChimp


Leave a Comment

Previous post:

Next post: