Kupujesz lub zarabiasz w USA? Będziesz prześwietlony. Tak zakłada najnowszy projekt administracji Baracka Obamy. Zakłada on, że banki amerykańskie będą miały obowiązek donosić o wszelkich przelewach za granicę i zza grani do USA – oczywiście w celu skuteczniejszego wykrywania ruchów potencjalnych terrorystów. Nowe prawo zakłada, że instytucje finansowe będą ujawniać wszelkie transfery, niezależnie od ich wysokości. Obecnie są do tego zobowiązane w wypadku transakcji na min. 10 tys. dolarów. Rząd przekonuje, że wytropienie transakcji finansowych terrorystów ma kluczowe znaczenie dla wykrycia i unieszkodliwienia siatek terrorystycznych.
Nowe propozycje spotykają się z krytyką obrońców prawa do prywatności. Postrzegają oni rozszerzenie kontroli przelewów jako kolejną próbę dążenia rządu do kontrolowania coraz większej ilości danych osobowych. Również banki skarżą się, że już teraz są przeciążone koniecznością dostarczania władzom rozmaitych danych, których ujawnienie uzasadnia się walką z terroryzmem.
Policzono również, że co roku instytucje finansowe dostarczają rządowi USA około 1,3 miliona raportów o podejrzanej aktywności ich klientów i 14 milionów raportów o transakcjach przekraczających 10 tys. dolarów.
Źródło: Washington Post
